sobota, 11 sierpnia 2007

Placek z owocami


Jeden z tych wypieków, który można przygotować w jednym garnku przy pomocy miksera. Ten placek można zrobić w 15 minut i później wsunąć do piekarnika i tylko oczekiwać na gotowy wypiek, to w końcu tylko godzinka czekania. Można użyć do tego placka każdy rodzaj owoców, który aktualnie jest "na fali" czyli takie, po które można skoczyć na ryneczek lub do pobliskiego sklepu z mrożonkami. Już nawet wypróbowałam mrożone truskawki, które teoretycznie nie nadają się do wypieków.

Na prostokątną blachę:

- 6 jaj
- 1,5 szklanki cukru
- 3 szklanki mąki
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1,5 kostki margaryny
- owoce (tu wykorzystałam śliwki)
- ja dodaję jeszcze cukier waniliowy i to nawet 2 opakowania
  1. Zanim zajmę się ciastem, na małym ogniu w małym garneczku nastawiam margarynę aby się rozpuściła. Nie powinno się jej doprowadzić do wrzenia bo później bardzo długo będzie stygnąć, a to ma być szybki placek. Jak się rozpuści odstawiam, żeby poczekała i stygła. Jakbym dodała bardzo ciepłą to ciasto siądzie i będzie mało puszyste, chociaż też będzie dobre. Letnia margaryna jest OK bo w końcu ile można czekać.

  2. Oddzielam najpierw białka od żółtek i zajmuję się białkami. Należy je ubić na sztywno (dodaję szczyptę soli żeby przyśpieszyć proces) i wsypuję powoli, po trochu cukier (waniliowy też) nie wyłączając miksera. Otrzymuję początkowo coś w rodzaju bezy.

  3. Dodaję do białek żółtka, nie wyłączając miksera, powoli aż otrzymam beżową, puszystą masę. Później zostaje już tylko dodanie mąki i proszku do pieczenia. No i oczywiście roztopionej. letniej margaryny. Jeśli nie jest jeszcze letnia, to radzę w tym momencie wyłączyć mikser i poczekać chwilkę. Mąkę dodaję tak: szklanka mąki i trochę margaryny, proszek do pieczenia. Znowu: szklanka mąki i trochę margaryny... Pod koniec miksowania mikser może się już męczyć, dlatego ten etap należy skrócić do minimum.

  4. Później już tylko wylewamy ciasto na wysmarowaną masłem blachę i układamy na wierzchu owoce. Jeśli owoce są bardzo kwaśne, to można w tym momencie posypać je na wierzchu cukrem. Pieczemy godzinkę w nagrzanym lub nienagrzanym piekarniku. To ciasto zawsze się udaje. Nie ma innej opcji, a może jest...
Jeśli chodzi o dbanie o smukłą sylwetkę to w tym miejscu mogę tylko poradzić, żeby nie posypywać cukrem owoców, nawet jeśli są kwaśne. No i jeszcze ważne, żeby nie jeść placków, ciast i ciasteczek po godzinie 17 bo ich już wtedy nie spożytkujemy i te węglowodany staną się krokiem ku centymetrach w odwodzie talii. Jestem za tym, by nie odmawiać sobie słodkości, bo w końcu pragnienie ich zjedzenia może urosnąć w okresie wyrzeczeń do tego stopnia, iż nie będzie można się pohamować później i przybijemy piątkę z efektem jo-jo. Jedzmy węglowodany także w słodkiej wersji, z umiarem i w odpowiednim czasie.

Wersja z rabarbarem: Rabarbar przed dodaniem do ciasta należy lekko obgotować z cukrem, tak tylko żeby puścił sok (sok niekoniecznie dodawać, chyba ze naprawdę nie mamy już co z nim zrobić, ale ciasto mniej wyrośnie). Zrobiłam tylko ten błąd, że chciałam zakombinować i owoce wylać na wierzch ciasta, ale tylko po to, abyście wy już nie musieli. Najlepiej jeśli owoce wmiesza sie w ciasto. Do rabarbaru z cukrem dodaję jeszcze skórkę cytrynową - fajny dodatek, naprawdę.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

szybkie, proste, słodkie, pyszne!